Kaspar sprawiał wrażenie zasmuconego. Trudno powiedzieć, czy humor odebrała mu wzmianka o Ptaśku, czy upór Jasona. .

Niczym android oplotłam ramieniem jego szyję i wykręciłam mu rękę, niemal go podnosząc.. Nie. Podejrzewałam, ale nie chciałam ci nic mówić. Jeśli postanowisz odejść, zrozumiem.. - Najpierw Matt i Louisa, potem Bryan i Clara - powiedziała sobie, jakby przeglądała. Nie uciekłam z pomieszczenia.. Kotka otworzyła oczy, ziewnęła szeroko i znów prychnęłą jakby komentując to, że tyle czasu zabrało mi dochodzenie do tego odkrycia. Z pewnym wysiłkiem wdrapałam się na szeroki parapet muru, gdzie mogłam się wygodnie usadowić i skąd było blisko do gałęzi, na której siedziała kotka..