– Chciałabym się spotkać z Alcide’em – powiedziałam zawstydzona i skrępowana. .
Patra będzie chciała go dopaść i nie ostrzegłeś go. Nie zrobiłeś zupełnie nic!. - Jeśli się będą bali to nie! Obiecuję nie odrzucę swojej materii do momentu, kiedy mi na to nie pozwolisz - pocałowałam go delikatnie w policzek.. Rozwarłam szeroko oczy i podeszłam do krawędzi kręgu.. Pewnej nocy mój brat zamówił dodatkowe piwo, po czym mi się zwierzył, że jeszcze dwukrotnie wzywano go na posterunek policji. Wizyty tam doprowadzały go do szaleństwa. W końcu odbył rozmowę z Sidem Mattem Lancasterem, który mu doradził, by od tej pory zjawiał się na posterunku wyłącznie z nim, swoim adwokatem.. Hennessey namówił mnie do ponownego zamówienia alkoholu, zaraz więc. Trwało to tydzień, może dwa. Ergo jeszcze nosił mięso, odkrawał je nożem od kości, łamał małe kosteczki, bo w końcu trzeba było wykorzystać także i kości. Wkrótce, dzięki śniegowi i wszystkiemu innemu, trudno było już poznać, co jest źródłem ich zapasów. Raczej kupa gnatów, nieregularny zamarznięty kształt. Biolog raz tylko zwymiotował, gdy zaczęli jeść wnętrzności.. Najpiękniejsze były te dni, gdy jakimś cudem udało mu się zachować do rana trochę alkoholu, tak że po przebudzeniu, nawet nie wstając z łóżka, mógł sobie od razu golnąć. Robiło mu się błogo, ale starał się nie zasnąć, żeby nie stracić tego stanu. Wstawał zakręcony i siadał na ławce przed domem. Zawsze prędzej czy później mijał go Taki-a-Taki, który szedł do Rudy, prowadząc swój rower. "Ty głupi stary włóczęgo", mówił do niego Marek Marek i podnosił chwiejną rękę na powitanie. Tamten obdarzał go bezzębnym uśmiechem. Te skarpetki znalazły się. Wiatr je zwiał i rzucił w trawę..