Chociaż większość siły magicznej linii została użyta do zamknięcia kręgu, zaczynałam już odczuwać w sobie wtórne jej narastanie. Było wolniejsze, niemal podstęp¬nie wolniejsze. Miało trwać, dopóki nie przerwę kręgu i nie zerwę połączenia z magiczną linią. Czarownice linii umiały odpowiednio przechowywać moc, ale ja tego nie potrafiłam i gdybym zbyt długo pozostawała połączona z magiczną linią, dostałabym obłędu. Ta godzinka, której potrzebowałam, żadną miarą nie stanowiła zbyt długiego czasu. .

-No nie, dajcie spokój z tym schematem: moż i jestem straszna mała, ale to wszystko przez mamę– zirytował sięErin.. . - Cześć, Nate - wykrztusiła, odważnie dotykając jego ra­mienia. - Pa... [read more]

Kochany? Powinnam przestać tak myśleć. To całe narzeczeństwo zostało wymyślone dla detektywa Coughlina. Jeśli Alcide był czyimś kochaniem, to ten perfidnej Debbie. .

OtworzyÅ‚a szeroko oczy.. WysiadÅ‚am, mocno zatrzaskujÄ…c drzwi. Kopnęłam przednie kolo jeepa. FuriÄ… staraÅ‚am siÄ™ pokryć przerażenie dzisiejszymi zdarzeniami. Gdybym tylko byÅ‚a sama, rozryczaÅ... [read more]

uśmiecham się i przytakuję, nie potrafię wyzbyć się uczucia niepokoju. .

– Dowiedzieliście się czegoś o Billu? – zapytałam, kiedy zaczęli pić sztuczną krew.. - To nie jest już moje prawdziwe imię. – Naprawdę tak czułam. Jakie to bardzo. - Skończyłaś?. N... [read more]

Brunetka wolno polizała go różowym językiem po kręgosłupie. Wygiął się w łuk pod wpływem tej pieszczoty, a może czegoś innego. Odwróciłam się, ale ten obraz mocno wrył mi się w pamięć. Poczułam, że się czerwienię. Zrobiło mi się gorąco. Cholera. Oczy Larry'ego rozszerzyły się i ujrzałam, jak kolory znikają z jego twarzy. Po chwili jego skóra była biała jak papier, a oczy niemal wchodziły z orbit. .

- Nazywam ją „Koniecznością przypadku" - oznajmił.. Razie, nowe uczucie było dziwne i niemal niepokojące.. - Czarownik imieniem Dan. - Odwróciłam się, wsa¬dzając głowę do lodówki, bo c... [read more]

To oznaczało coś bardzo, bardzo złego. .

Nawet dla moich uszu dźwięczało to głupio.. Przełknęłam parsknięcie. Z pewnością nie wiedziała o mnie nic. Nie wiedziałam o czym rozmawiała z Hadley, ale to na pewno nie była rodzina moj... [read more]


Pages:   1 2 3 4 5 6