Mój kolega zapisał się na kurs angielskiego do pewnej szkoły językowej w naszym mieście. Niestety, jego nauka angielskiego trwała zaledwie parę tygodni, bo okazało się, że poziom tej szkoły był bardzo niski, żeby nie powiedzieć, żenujący…. Na szczęście oddali mu pieniądze i przeniósł się do innej szkółki z której obecnie jest zadowolony i usatysfakcjonowany i nauka angielskiego przebiega już baz zakłóceń.
Kurs angielskiego to jedno, ale warto też uczyć się angielskiego innymi sposobami. Coraz więcej ludzi praktykuje naukę języka nie tylko poprzez korepetycje. Coraz bardziej popularna jest tak zwana wymiana umiejętności. Polega to na wirtualnych spotkaniach kilku osób i swobodnej rozmowie (konwersacji) na wybrane tematy. Ponoć taka edukacja daje wręcz niesamowite efekty.
No bo kurs angielskiego uczy podstaw oraz gramatyki. Natomiast ważne jest się osłuchać z językiem żywym i potocznym. I tutaj najlepiej jest kiedy rozmawiamy z kimś kto zna język angielski od dziecka. A podobno najlepiej uczyć się języka we dwoje. Mój kolega preferuje taka formę nauki. Mieszka w Nowym Jorku z jakąś Amerykanką i… uczy się amerykańskiej wersji angielskiego…. Podejrzewam, że za jakiś czas będzie znał ten język perfekcyjnie…